Historia linii na Odrze-i-Nysie

„Przesunięcie na zachód” i „przesiedlenie”
Cel wojenny aliantów czy postulat polskiej polityki?
Książka autorstwa Michaela A. Hartensteina (2018)

Opis

Niniejsza książka Michaela Hartensteina zajmuje się zasadniczo następującymi pytaniami: Jak doszło do powstania linii Odra-Nysa? Kto chciał tej granicy, od kiedy i z jakich powodów? Kto faktycznie wprowadził i zrealizował linię Odra-Nysa jako granicę państwową? Czy to Hitler był zasadniczo odpowiedzialny za linię Odra-Nysa, a tym samym za wysiedlenie Niemców wschodnich? Czy kiedykolwiek istniała możliwość rewizji tej granicy? Czy nowa granica niemiecko-polska, będąca wspólną decyzją mocarstw zwycięskich II wojny światowej, była konsekwencją konferencji poczdamskiej? Autor po raz pierwszy przedstawia historię linii Odry i Nysy, od jej początków w XIX wieku aż do uznania jej w prawie międzynarodowym w 1990 roku. Głównym tematem książki są lata 1939–1950. Hartenstein dochodzi do wniosku, który nie do końca odpowiada obecnej oficjalnej interpretacji historii w Niemczech i Polsce: linia Odry i Nysy jako zachodnia granica Polski w połączeniu z przesiedleniami nie była rozwiązaniem problemu granicznego narzuconym Polsce przez aliantów podczas konferencji poczdamskiej, ale energiczną realizacją długo istniejących i publicznie sformułowanych celów polskiego nacjonalizmu. Przegrana przez Niemcy II wojna światowa otworzyła, z pomocą Związku Radzieckiego, drzwi do realizacji tych polskich celów od początku 1945 roku.

Fragmenty książki:

Przedmowa

… Historia powstania linii Odra-Nysa jako granicy nie zakończyła się wraz z końcem II wojny światowej, ponieważ istniała również długa historia uznania tej granicy w prawie międzynarodowym.

Również polskie „dążenie na zachód” nie istniało dopiero od II wojny światowej, co do tej pory nie zostało wystarczająco uwzględnione w historiografii.

W niniejszej książce przedstawiono zatem historię linii Odra-Nysa od jej „przedsionka” w okresie przed II wojną światową aż do jej ostatecznego uznania w prawie międzynarodowym w latach 1990/92 … po raz pierwszy w takim zakresie.

Historia linii Odry i Nysy

W ostatnich stuleciach stosunki niemiecko-polskie były wielokrotnie napięte, prawie zawsze trudne, a w najnowszej historii naznaczone okrucieństwami, cierpieniami i przerażeniem, za co jednak obwinia się wyłącznie Niemców, nie chcąc dostrzec udziału Polski w tych wydarzeniach. (3)

(3) Strobel, Die polnische Preußenkrankheit, s. 21

… W miarę rozwoju polskiego nacjonalizmu specyficzne polskie czynniki i motywy mieszały się z ogólnoeuropejskimi trendami i wzorcami myślenia. Od ideologii i mitów narodowych, które stanowią podstawę polskiego nacjonalizmu, nie można oddzielić polskich roszczeń terytorialnych, „dążenia” na zachód i do Morza Bałtyckiego. „Integralny nacjonalizm oparty zarówno na kryteriach etnicznych, jak i ekonomicznych oraz geopolitycznych, który pod koniec XIX wieku przybrał podobną formę w wielu krajach Europy, stanowił ideologiczną podstawę, na której wcześniej wyrażane w różny sposób zainteresowanie terenami zachodnimi przekształciło się w program terytorialny, którego realizacja została wywyższona do rangi kwestii egzystencjalnej dla narodu polskiego”. (5) W tym kontekście błędem wydaje się interpretowanie polskich roszczeń terytorialnych wobec Niemiec wyłącznie jako reakcji na pruską, niemiecką lub narodowosocjalistyczną politykę wobec Polski.

(5) Gehrke, Der polnische Westgedanke, s. 2

… Państwem, które posiadało większość tych dawnych, piastowskich terenów na zachodzie i północy, były Niemcy, a dokładniej Prusy.

Śląsk, Łużyce, Neumark, Pomorze, Prusy Wschodnie oraz części Prus Zachodnich były od wieków zgermanizowane, tzn. zamieszkane przez Niemców. Ze względu na uwarunkowania terytorialne i etniczne XIX wieku, pisarze i historycy inspirowani piastowską tradycją stworzyli od samego początku jakby historycznie konieczny antagonizm polsko-niemiecki, nieprzerwaną od wieków ciągłość niemieckiej ekspansji terytorialnej i etnicznej kosztem Polski, ujętą w skrócie w haśle niemieckiego „wiecznego dążenia na wschód”. W szczególności Prusy były przedstawiane jako sztuczne państwo, utworzone wyłącznie poprzez użycie siły i złamanie traktatów na terytoriach nie niemieckich, jako „państwo rabunkowe”. W języku polskim dla tego rzekomego dążenia ukuto hasło „zaborczość”, które oznacza mniej więcej „rabunkowe dążenie do ekspansji i brutalnego panowania nad innymi”. Historia Niemiec w Europie Środkowo-Wschodniej, a zwłaszcza niemieckie osadnictwo na wschodzie w średniowieczu, została w ten sposób w świadomości polskiej wręcz kryminalizowana. W wyniku takiego historycznego spojrzenia powstał jasno zdefiniowany obraz wroga, który najdobitniej wyrażało powstałe w XVII wieku i popularne w XIX i XX wieku polskie przysłowie „Dopóki świat się kręci, Niemiec nie będzie bratem Polaka”.

… W XIX wieku polski nacjonalizm stał się na końcu tego rozwoju tak zwanym nacjonalizmem „integralnym”, który uczynił własny naród przedmiotem najwyższego, quasi-religijnego uwielbienia, absolutną wartością samą w sobie. Nacjonalizm ten, odnosząc się do „narodu kulturowego”, działał jednocząco wewnątrz i ściśle odgradzająco na zewnątrz. Nieodłącznym elementem tego nacjonalizmu był irredentyzm, tj. dążenie do „wyzwolenia” „niewyzwolonych” części narodu i terytoriów znajdujących się pod obcą władzą, przy czym kryteria określające, co było i jest polskie, interpretowano raczej liberalnie na korzyść wielkiej Polski. Ten nacjonalizm, oparty na polskiej kulturze i języku – mitycznym narodzie – oraz najstarszym okresie Polski piastowskiej, jest określany głównie jako nacjonalizm „piastowski”.

… Polska narodowa demokracja reprezentowała zatem, jak ujął to historyk Roland Gehrke, „cel jak najdalej idącej ekspansji na wschód i zachód” (9), przy czym stosowano argumenty etnograficzne, geograficzne, historyczne lub kulturowe – w zależności od tego, gdzie dany rodzaj argumentu pomagał uzasadnić roszczenia ekspansyjne. Polski nacjonalizm, reprezentowany w szczególności przez „Endecję”, propagował i popularyzował ideologię ekspansji, „która uznawała wyłącznie „egoizm narodowy” za najwyższą zasadę działania i nie czuła się związana żadną nadrzędną moralnością”. W przypadku tej maksymy działania „nie było potrzeby podawania obiektywnie wiarygodnego uzasadnienia przy ustalaniu przyszłych granic. Ostatecznym celem było przecież stworzenie możliwie najsilniejszej – a to oznaczało przede wszystkim: możliwie największej – Polski, bez uwzględniania interesów innych”.(10)

(9) Gehrke, Der polnische Westgedanke, s. 194
(10) Gehrke, Der polnische Westgedanke, s. 196

Powstanie polskich roszczeń terytorialnych do końca pierwszej wojny światowej

Polscy politycy, historycy, pisarze i publicyści, zafascynowani ideą Zachodu, od dziesięcioleci marzyli o „powrocie pierwotnych terytoriów Polski do ojczyzny” i o polskiej granicy zachodniej na Odrze i Nysie Łużyckiej – na długo przed Hitlerem(16) . Również idee pansłowiańskie, początkowo rozwijane w Niemczech, a następnie propagowane przede wszystkim przez Rosję, zagrażały niemieckiej/pruskiej granicy wschodniej już od XIX wieku(17)

… Ostatecznie grunt pod możliwość ustanowienia granicy na Odrze i Nysie przygotował wynik II wojny światowej, który przyniósł klęskę i bezwarunkową kapitulację Niemiec.

Nie można jednak ignorować ekspansjonistycznych głosów polskich z okresu przed I i II wojną światową, zwłaszcza że należały one do wpływowych osób życia publicznego – publicystów, pisarzy, naukowców, duchownych, polityków – i zyskały dużą popularność oraz pozory naukowej zasadności. „Było to więc zapowiedzią rozwiązania terytorialnego z Poczdamu z 1945 r., czego polscy i niemieccy publicyści i historycy albo nie dostrzegają, albo wręcz zaprzeczają”.(20)

(16) Bingen, Oder-Neiße-Grenze, s. 407
(17) Wagner, Der slawische Vorstoß, s. 11 i nast.
(20) Strobel, Die polnische Preußenkrankheit, s. 23


Prztlumaczone za pomoca serwisu deepl.com

Schreibe einen Kommentar